Żeby widzieć

Dz 9, 8
Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział.

Można mieć otwarte oczy, a niczego nie widzieć – to znaczy nie widzieć tego, co istotne. Jakże często nie zauważam otaczającego mnie piękna, dobra, wspaniałości stworzonego przez Boga świata!
Jak łatwo mijam ludzi, nie poświęcając im nawet spojrzenia!
Jak trudno zobaczyć tych, którzy potrzebują mojej pomocy!
A przecież mam zdrowe oczy. Otwieram je, a nie widzę!
Co zrobić, żeby zobaczyć?
Odpowiedź znajdujemy w dalszym wersach: Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym. (Dz 9, 17 b)
Żeby dobrze widzieć, żeby widzieć to, co ważne potrzeba napełnienia Duchem Świętym. Gdy On zamieszka we mnie, będę widziała to, co Pan mi pokazuje, będę widziała nawet to, co niewidzialne dla ludzkich oczu – będę widziała Pan ukrytego w Eucharystii.

Panie, chcę widzieć! Proszę, napełnij mnie Duchem Świętym!