Wysłuchać, co Pan polecił

Dz 10, 33 b
Teraz my wszyscy stoimy przed Bogiem, aby wysłuchać wszystkiego, co Pan tobie polecił.

Kiedy uczestniczymy w Eucharystii, kiedy słuchamy homilii, chyba nie zawsze uświadamiamy sobie, że to Pan Bóg do nas mówi.
Częściej chyba traktujemy Słowo Boże jako słowo kapłana, który je głosi. I stąd zamiast zasłuchania i zamyślenia nad Nim, pojawia się pokusa oceny, krytykowania. Przepuszczamy przez sito naszych poglądów, naszych osądów, naszych pragnień – i w efekcie nic nie korzystamy z tego, czym nas Pan chce obdarzyć. A przecież On kieruje swoje Słowo po to, by nas pouczyć, by wesprzeć, by pocieszyć. Nie takie istotne jest to, czy kazanie głosi utalentowany kaznodzieja, sławny rekolekcjonista z talentem krasomówczym czy zwykły ksiądz, którego słuchamy co niedzielę (i wydaje nam się, że już nas niczym nie zaskoczy), któremu może nawet zdarzają się błędy językowe. To nie ważne. Ważne, że mówi to, co mu Pan Bóg polecił!

Obyśmy umieli otworzyć swoje uszy, umysł i serce na te słowa.