Ty jesteś Mesjasz

Mk 8, 27 – 29
Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: “Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: “Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: “A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: “Ty jesteś Mesjasz”.

Najłatwiej określić kogoś, porównując go z kimś innym. Ale to nie będzie pełna prawda o danej osobie, a nawet może zdarzyć się tak, że to będzie dalekie od prawdy.
Piotr wyznał, że Jezus jest Mesjaszem, ale jego rozumienie tego pojęcia było inne niż Jezusa. Apostołowie, podobnie jak inni Izraelici, oczekiwali Mesjasza, który ich wyzwoli spod panowania Rzymian. Byli dopiero na początku drogi do zrozumienia, kim naprawdę jest Jezus.
Dopiero przecież pod krzyżem pada określenie “Syn Boży” i to nie z ust ucznia ani nawet Żyda – tę prawdę odkrył i wypowiedział setnik (rzymianin). To paradoksalne, ale czasami ktoś stojący dalej, widzi lepiej.
Ja też mogę za św. Piotrem powiedzieć: Panie, Ty jesteś Mesjaszem.
Wierzę w to głęboko, ale czy moje rozumienie tego pojęcia jest już właściwe?
Czy na pewno zdaję sobie sprawę, kim jest Jezus?
Czy mego myślenia nie zamykam w utartych schematach?
A może jestem już tak pewna, że znam Jezusa, że już nie próbuję Go poznawać?

Proszę, Panie, pomagaj mi zrozumieć, Kim jesteś.
Wiem tyle tylko, że nieskończenie przerastasz moje wyobrażenia.
Otwórz mnie, proszę, na poznawanie i rozumienie.