Potrafisz się zdumieć?

Mk 1, 21-22. 25-27
„Przyszli do Kafarnaum. Zaraz w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. (…)
Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!». Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne».”

Jezus jest Nauczycielem, a uczeni w Piśmie mają tylko wiedzę. Nie wystarczy posiadać nawet duży zasób wiadomości, aby być nauczycielem. Trzeba jeszcze umieć je przekazać. Trzeba sprawić, że uczniowie zechcą zdobywać wiedzę. Trzeba pokazać im sens uczenia się…
Jedynym, najlepszym Nauczycielem jest Jezus. A to dlatego, że jego słowo ma moc, moc sprawczą. Gdy wypowie słowo, ono staje się rzeczywistością. Obecni w synagodze w Kafarnaum to zauważyli. I zdumieli się – najpierw nauką, a potem mocą słowa.

A czy ja jeszcze potrafię się zdumieć tym, co Jezus mówi, czego naucza? Czy może z Jego słowami tak się osłuchałam, że nawet nie próbuję usłyszeć coś nowego?
Czy widzę, że On nadal działa? Czy potrafię zdumieć się tym, co tak naprawdę staje się na ołtarzu podczas każdej Eucharystii? Czy może to już też mi spowszedniało?

O Panie, proszę, daj mi oczy i uszy wyczulone na Twoje cuda. Daj mi umiejętność zdumiewania się nimi wciąż na nowo!