Od zawsze

Iz 49, 1 b
Powołał mnie Pan już z łona mej matki,
od jej wnętrzności wspomniał moje imię.

Pan powołał mnie, zanim się narodziłam. W swym zamyśle już wtedy przewidział dla mnie miejsce na tej ziemi i pole działalności. Więcej: powołał mnie, abym była Jego dzieckiem, przewidział dla mnie miejsce w Jego Królestwie!
Nie czekał, aż się urodzę, aż dorosnę, aż zdobędę jakieś umiejętności, aż czymś się zasłużę. Po prostu za darmo dał mi wszystko.
To powołanie to jest dar, nie zniewolenie. Pan Bóg nie zmusza mnie, abym robiła to czy tamto, abym wykonywała taki albo inny zawód, …. Ale ponieważ zna mnie najlepiej, bo to On sam mnie wyposażył w talenty, zdolności, predyspozycje, proponuje mi określone zadania. Jeśli je podejmę, będę spełniona, szczęśliwa. I o to Panu Bogu “chodzi”.

Przecież powołał mnie do szczęścia!