Nie na swoim miejscu

Sdz 6, 11 – 12
A oto przyszedł Anioł Pana i usiadł pod terebintem w Ofra, które należało do Joasza z rodu Abiezera. Gedeon, syn jego, młócił na klepisku zboże, aby je ukryć przed Madianitami. I ukazał mu się Anioł Pana. Pan jest z tobą – rzekł mu – dzielny wojowniku!

Wojownik młócił zboże?
Czy to nie rolnik powinien wykonywać tę pracę?
Czy wojownik nie powinien walczyć?
Wszystko wskazuje na to, że Gedeon znalazł się nie na swoim miejscu. Wykonuje zadanie, które do niego nie należy.
Dlaczego nie robi tego, do czego jest powołany i przygotowany?
Odpowiedź znajdujemy w następnych wierszach:
Odpowiedział mu Gedeon: Wybacz, panie mój! Jeżeli Pan jest z nami, skąd pochodzi to wszystko, co się nam przydarza? Gdzież są te wszystkie dziwy, o których opowiadają nam ojcowie nasi, mówiąc: Czyż Pan nie wywiódł nas z Egiptu? A oto teraz Pan nas opuścił i oddał nas w ręce Madianitów.
Acha, Gedeon poczuł się opuszczony przez Pana, bo pojawiły się trudności, bo przyszły niepowodzenia.
Czy ja nie postępuję podobnie? Oj, tak, tak. Gdy tylko pojawiają się przeszkody, a zwłaszcza, gdy coś mi nie wychodzi – wycofuję się, chowam się do przysłowiowej “mysiej dziury”. Nie lubię przegrywać, nie ma we mnie męstwa ani wytrwałości, aby pokonywać trudności. Wolę robić coś innego. Dokładnie tak, jak Gedeon – wojownik, który młóci zboże.
Czy jest jakaś rada na takie postępowanie? Ja znalazłam ją w następnych wierszach opowieści o Gedeonie. Jeśli kogoś interesuje, zapraszam do następnego wpisu “Ponieważ Ja będę z tobą”.