Nasze Sanktuarium

Na mapie Archidiecezji Białostockiej można znaleźć niezwykłe, unikatowe miejsce położone w odległości ok. 10 km na północny wschód od Białegostoku. Jest to Święta Woda – Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Pierwsze ustne wzmianki o nim pochodzą z podań ludowych z wieku XV( a być może nawet z XIII), dokumenty pisemne zaś z r.1719, kiedy to została poświęcona kaplica nad źródłem. Ufundował ją w dowód wdzięczności za cudowne odzyskanie wzroku Bazyli Papiernik z Supraśla. Przez stulecia przybywali tutaj okoliczni mieszkańcy, ufając, że zanosząc swoje modlitwy do Boga przez pośrednictwo Bolesnej Matki, zostaną wysłuchani. Kult trwał nieprzerwanie, pomimo burzliwych dziejów tych ziem, mimo zakazów zaborców, a nawet odebrania kaplicy i przekazania jej prawosławnym.

Ożywienie nastąpiło w latach 50-tych ubiegłego wieku. Dzisiaj jest to miejsce, w którym można znaleźć ciszę, pobyć sam na sam z Bogiem, pomodlić się. Rozważając Mękę Pana Jezusa i Boleści Jego Matki, człowiek w innej perspektywie widzi własne trudności i cierpienia. Tu uczy się przyjmować je jak Maryja, mówiąc Bogu: „Amen”.

Przybywający tutaj z daleka widzą wznoszący się nad okolicą 25-metrowy Jubileuszowy Krzyż Pielgrzymów. Stoi on w centrum Góry Krzyży. Otaczają go tysiące krzyży przyniesionych przez pielgrzymów, którzy odpowiedzieli na apel księdza Arcybiskupa Stanisława Szymeckiego. Krzyże stawiają osoby indywidualne i grupy: rodziny, parafie, stowarzyszenia. Przynoszą je wraz z intencjami modlitwy dziękczynnej lub błagalnej, ale również jako znak swojej wiary. To wzgórze pobudza do kontemplacji Krzyża i refleksji nad własnym życiem.

Wokół Góry Krzyży umieszczone są kapliczki – Stacje Siedmiu Boleści Matki Bożej. Z potrzeby ludzkich serce rozwinęło się Nabożeństwo do Bolesnej Matki połączone z ulubionym przez pątników Różańcem do Siedmiu Boleści. Odmawiany jest on w grupach przy kapliczkach (Dróżki Siedmiu Boleści Matki Bożej) lub w kościele.

Kościółek został odremontowany po wojnie przez ks. Wacława Rabczyńskiego, a w ostatnich latach został powiększony o zakrystię, ocieplony, odnowiony i upiększony. Zachował jednak swój związek z historią. Tak jak dawniej króluje tu Ukrzyżowany Zbawiciel i Jego Bolesna Matka. Do Niej przybywają ludzie z pobliskich miejscowości, ale również z całej Polski i często z zagranicy. Tu wierni składają swoje intencje odczytywane w sobotnim Nabożeństwie Próśb i Podziękowań.

Za kościołem jest cudowne źródełko, a nad nim Grota wzorowana na tej, która znajduje się w Lourdes. Pobudowana w latach 50-tych stała się ulubionym miejscem w naszym Sanktuarium. Przy niej odprawiane są nabożeństwa odpustowe, do niej zdążają wszyscy pielgrzymi.

Wokół kościółka znajdują się odrestaurowane kapliczki Tajemnic Bolesnych Różańca. Są one łącznikiem tajemnicy Odkupieńczej Śmierci Zbawiciela i kultu Matki Bożej Bolesnej.

Wzniesienie z kapliczką 5. tajemnicy bolesnej otaczają stacje Drogi Krzyżowej – tzw. „Małej” (tylko na terenie Sanktuarium, wokół kościoła). To dla tych, którzy nie mają sił lub czasu, aby odbyć Drogę Krzyżową w terenie, trasą Kalwarii świętowodzkiej. Wokół Sanktuarium, w pagórkowatym terenie, wśród lasów, na obszarze kilku kilometrów usytuowane są stacje Męki Pańskiej. W latach 80-tych rozwinęło się nabożeństwo Drogi Krzyżowej w terenie, najpierw odprawiane w Niedzielę Palmową i w niedziele po Odpustach, a teraz również w pierwsze niedziele miesięcy letnich.

Od czasu, gdy Święta Woda uzyskała status rektoratu (1995r.), a później powstała parafia (1997r.), miejsce to stale jest otwarte, tętni życiem. Nie ma prawie dnia bez pielgrzymów. Przybywają tu, aby wypłakać przed Maryją swoje troski, bóle, cierpienia, ale także, by patrząc na Nią i Jej Syna, odzyskać nadzieję i odwagę do godnego życia, do znoszenia trudów, do dźwigania swoich krzyży w zjednoczeniu z Jezusem.

Nabraniu otuchy i odnowieniu sił służy, oprócz miejsc modlitwy, sama sceneria tego Sanktuarium – przestrzeń, urozmaicony teren, zieleń lasów. O potrzeby pielgrzymów dbają zaś posługujący tu księża: proboszcz i kustosz Sanktuarium ks. Alfred Butwiłowski, ks. Piotr Zimnoch i ks. Janusz Wiśniewski.
Ten tekst powstał w 2005r.