Łowić ryby czy ludzi?

J 21, 2 – 4
Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: Idę łowić ryby. Odpowiedzieli mu: Idziemy i my z tobą. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

Ten fragment Ewangelii opisuje wydarzenie, które miało miejsce już po Zmartwychwstaniu Pan Jezusa. Apostołowie idą łowić ryby. A pamiętacie, do czego powołał ich Jezus?
“Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. (Łk 5, 10 )

Oni mieli łowić ludzi, a nie ryby. A tymczasem wrócili do zajęcia, do miejsca, skąd powołał ich Jezus. Wrócili do tego, co było przedtem; do starego życia. I okazało się, że to jest bez sensu – “nic nie złowili”.
Ten powrót nie przyniósł żadnych korzyści.
A na dodatek stracili coś cennego: “Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus”.
Uczniowie nie rozpoznali swego Mistrza i Pana!
Jak to możliwe?
Odpowiedź jest prosta: jeśli po nawróceniu wracasz do dawnego życia, gdy robisz nie to, do czego powołał cię Jezus – tracisz z Nim kontakt, oddalasz się.
I może przydarzyć się to, co Apostołom – nie rozpoznasz Jezusa.

Uważaj! To się naprawdę może zdarzyć. Nie ryzykuj! Rób to, do czego powołał cię Pan!