Jesteś światłem

Mt 5, 14 – 16
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.

Mam być światłem. Do tego wzywa mnie Jezus. Mam być światłem dla świata, dla ludzi.
Czym mam świecić? – Moimi dobrymi uczynkami. Ludzie mają je widzieć. Nie trzeba (chyba nawet nie wolno) ukrywać dobra, które się czyni.
Wprawdzie Pan Jezus powiedział: “Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa” (Mt 6,3), ale tu chyba chodzi o to, żeby ten, kto spełnia dobre uczynki, sam nie zaczął siebie wychwalać albo rosnąć w pychę, albo czynić to na pokaz, dla rozgłosu. Mam czynić dobro tak, aby inni je widzieli, ale ja mam nie przywiązywać się do tego. Zrobiłem i idę dalej. To, co zrobiłem, oddaję Bogu – wszystko należy do Niego. Mam tak to robić, aby ludzie chwalili nie mnie, ale Pana Boga – rzeczywistego Dawcę Dobra.
To jest sztuka i trzeba się jej uczyć całe życie. Warto zacząć już dziś.

A więc: zacznij świecić w domu, swoim najbliższym. I chwal Boga za dobro, które pozwala ci czynić.