Ile daję?

Łk 21, 1 – 4
Gdy podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.

Ile daję na ofiarę?
Wyliczam, przeliczam każdy grosz – czy też daję hojnie, szczodrą ręką?
I wcale nie chodzi tutaj o to, czy daję duże kwoty, ale o to, czy potrafię dać coś, na czym mi zależy; czy potrafię ofiarować coś cennego, bez czego – jak mi się wydaje – nie mogę się obyć.
Czy potrafię dać, więcej myśląc o potrzebach innych, a mniej o zabezpieczeniu siebie?
Czy bardziej ufam swoim oszczędnościom, czy Bożej Opatrzności?

W refleksji nad wielkością (i jakością) moich darów, trzeba się też zastanowić, czy potrafię ofiarować komuś siebie – swój czas, swoje zdolności, umiejętności.

Ile daję? I jak daję?