Gdzie się podział mój zachwyt?

Dz 3, 10 b
…ogarnęło ich zdumienie i zachwyt z powodu tego, co go spotkało.

Ludzie zdumiewali się i zachwycali tym, że Pan Jezus przez posługę Piotra uzdrowił kalekę. (por. Dz 3, 1- 10)
Ja też jestem świadkiem cudów, które dokonują się codziennie.
Bo czyż nie jest cudem to, że Pan Bóg odpuszcza człowiekowi grzechy w sakramencie pokuty?
Czyż nie jest wspaniałym, przeogromnym cudem to, że na ołtarzu chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Pana Jezusa?

To są cuda, najprawdziwsze cuda.
Dlaczego więc nie zdumiewam się? Dlaczego nie podziwiam?

Gdzie jest mój zachwyt?

Czyżby tak bardzo już mi to spowszedniało, bo widzę codziennie?

Panie, proszę, odnów mój zachwyt nad dziełami Twej Miłości i Miłosierdzia!