Bądź światłością

Dz 13, 47
Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi.

Pan powołał ciebie i mnie, powołał nas wszystkich, abyśmy byli światłością.
Żeby światło świeciło, trzeba je zapalić.
Ja też najpierw muszą sama zapłonąć, aby innym rozświetlić mrok. Muszą zapłonąć Bożym światłem, nie swoim, nie ludzkim, nie światowym – ale Bożym.
Mam odbijać Bożą światłość, podobnie jak księżyc odbija światło słońca.

Pan chce nas wysłać daleko, aż po krańce ziemi i do pogan. On chce, ogarnąć swym światłem wszystkich ludzi. Nie chce nikogo pozostawić „w mroku i cieniu śmierci”.

To trudne i odpowiedzialne zadanie.
Może na początek spróbuję poświecić tym, którzy są blisko?